PLAN LEKCJI ·   (0-91) 577-13-01

o zaburzeniach mowy w przedszkolu i w szkole

Logopeda radzi

 ZABURZENIA MOWY A KSZTAŁTOWANIE SIĘ OSOBOWOŚCI DZIECKA W PRZEDSZKOLU I W SZKOLE

(REFERAT ODCZYTANY NA ZEBRANIACH Z RODZICAMI W KLASACH „O” „I” )

 

Pewien Anglik, bawiąc w Polsce,          W Szczebrzeszynie

wszedł do Przemszy dla ochłody           chrząszcz drży w trzcinie,

i wśród ciszy nagle słyszy,                     trzódka leszczy

jak mu szumią Przemszy wody:             w Biebrzy wrzeszczy,

„W Kiekrzu żuczek                                w stronę Zgierza

wszedł na buczek,                                   zwierzę zmierza,

zszedł z leszczyny                                   jeż się jeżyć

wąż spod Pszczyny,                                nie zamierza”.

do Raciąża                                              Anglik słucha, słucha, słucha…

pszczoła zdąża,                                       Raptem z Przemszy jak nie wrzaśnie:

a dzik dzika                                            – Kto wymyślił coś takiego ?!

nie unika                                                A to polski język właśnie.

 

         Jest to jeden z łamańców językowych Małgorzaty Strzałkowskiej. Mowa polska jest niezwykle trudna, a prawidłowe porozumiewanie się werbalne wymaga wielu ćwiczeń i sporego wysiłku.

Niestety, przeprowadzone badania dowodzą, że procent dzieci rozpoczynających naukę w szkole i posługujących się poprawną artykulacją wszystkich polskich głosek jest stosunkowo nieduży. Przytoczę kilka danych statystycznych, żeby zobrazować ten problem.

Dziecko rozpoczynające naukę w szkole powinno odznaczać się dojrzałością szkolną. Jednym z czynników świadczących o gotowości do podjęcia przez nie nauki w szkole jest prawidłowa artykulacja wszystkich głosek języka polskiego. Badania wykazały, że w grupie 6-latków aż 30% dzieci reprezentowało różnorodne nieprawidłowości mowy. W grupie dzieci 7-letnich zauważono, że 58% mówiło prawidłowo, opóźniony rozwój mowy wykazało prawie 21%, tyleż samo dzieci miało różnorodne wady mowy.

Z opóźnionym rozwojem mowy mamy do czynienia wówczas, gdy dziecko zastępuje niektóre ( trudniejsze ) głoski innymi, ale wszystkie artykułowane dźwięki realizuje poprawnie, np. ( szkoła – skoła, czapka – capka, żaba – zaba, rower – lowel, jowej). Nieprawidłowości te wynikają z nieukończonego jeszcze rozwoju mowy dziecka, czasami z mowy gwarowej lub błędów wymawianiowych.

Z kolei wady mowy występują wówczas, gdy niektóre dźwięki są artykułowane niezgodnie z przyjętą ogólnopolską normą. Przykładem mogą być różne formy seplenienia, np. międzyzębowe, lateralne (boczne), przyzębowe, różne rodzaje rotacyzmu, czyli zastępowania głoski r innymi dźwiękami.

         Moje doświadczenia związane z terapią logopedyczną dzieci, są bardzo różne. Sporo 5-,6-latków radzi sobie z tym problemem dość szybko pod warunkiem, że mają do czynienia z właściwym wzorcem mowy. Nieodzowna jest tutaj rola rodziców, dziadków, nauczycieli. Czynność fachowa, czyli wywołanie właściwej artykulacji określonej głoski należy do logopedy, natomiast jej utrwalenie powinno się odbywać przy znaczącym współudziale dorosłych z otoczenia dziecka. Działaniom terapeutycznym powinny towarzyszyć konsekwencja, wytrwałość i cierpliwość oraz świadomość, że ćwiczenia logopedyczne, mimo stosowania metod zabawowych, bywają dla dzieci trudne, wyczerpujące i wymagają sporego wysiłku.

         Znacznie bardziej niekorzystny wpływ na rozwój dziecka mają wady mowy (np. jąkanie) i wymowy (błędna artykulacja głosek). Według badań H. Spionek ok. 30% dzieci klas pierwszych i drugich charakteryzowało się wadami mowy i głosu. Wśród uczniów z niepowodzeniami szkolnymi aż 30- 38% miało wady mowy. Natomiast wśród uczniów, którzy mieli trudności w czytaniu i pisaniu dzieci z zaburzeniami mowy było już około 50%. Co prawda, cytowane statystyki nie są najnowsze, ale nie straciły na aktualności, przeciwnie, okazuje się na podstawie badań wyrywkowych i obserwacji, że skala problemu rośnie.

         Niepowodzenia szkolne, jakich doświadcza dziecko, mają niebagatelny wpływ na kształtowanie się jego osobowości. Długotrwały brak sukcesu działa bardzo niekorzystnie na rozwój emocjonalny i kształtowanie się właściwych postaw. Wady mowy i wymowy osłabiają wydolność umysłową, wpływają również ujemnie na stosunek do nauki , szkoły i kolegów. Poważniejsze zaburzenia mowy hamują rozwój umysłowy dziecka, ponieważ utrudniają przebieg normalnych procesów myślowych oraz kontakty z otoczeniem.

Mniej widoczne jest to u przedszkolaków, z kolei u uczniów rodzą się coraz silniejsze emocje. Przybierają one różne formy; początkowo wstyd, niepokój, skrytość i nieśmiałość, wreszcie lęk przed mówieniem, czyli logofobię, co może być podłożem zaburzeń nerwicowych. Dodatkowo złośliwe docinki, drwina, przedrzeźnianie lub lekceważenie ze strony rówieśników pogłębiają niską samoocenę i poczucie niepełnowartościowości.

Zazwyczaj wadliwie mówiące dziecko cierpi z powodu swej wady i stara się ją ukryć. Woli nie odpowiadać na pytania nauczyciela i być uważane za nieposłuszne, nieprzygotowane czy mało zdolne niż narazić się na ujawnienie swojej wady. Dlatego ważne jest wczesne zlikwidowanie przyczyn zaburzeń i właściwa terapia logopedyczna. Ma to również istotne znaczenie z tego względu, że po 12-14 roku życia utrwala się tzw. postawa artykulacyjna, tzn. ruchy artykulacyjne właściwe temu językowi, jakim posługuje się dziecko ulegają pewnemu zmechanizowaniu. Usuwanie wad wymowy jest już wtedy znacznie trudniejsze.

         Terapia logopedyczna powinna odbywać się przy współudziale rodziny. Niestety, czasami to właśnie najbliżsi dorośli pogłębiają nieświadomie nieprawidłowości mowy u dziecka bądź też sami przyczyniają się do powstawania lub utrwalania istniejących już zaburzeń mowy. Rodzice są zbyt liberalni, naśladują dziecięcą mowę (tzn. spieszczanie) lub odwrotnie, nadmierny rygoryzm, przecenianie możliwości dziecka, permanentne wytykanie i poprawianie błędów, które mieszczą się w granicy normy rozwojowej. Bardzo niekorzystny wpływ na rozwój dziecka ma popisywanie się jego sposobem mówienia lub wyśmiewanie go. Zauważyć to można, niestety, czasami u rodziców towarzyszących dzieciom podczas zajęć logopedycznych. Nie wynika to oczywiście ze złej woli czy złośliwości, raczej z niewiedzy. Warto więc uświadomić sobie, że powyższe reakcje dorosłych na sposób mówienia dziecka, powodują u niego często wspomnianą logofobię, co z kolei przyczynia się do obniżenia samooceny, niskiego poczucia własnej wartości, niewiary we własne siły. Obserwuję to często u dzieci, z którymi pracuję. Wielokrotnie wykonanie nawet prostych ćwiczeń poprzedzają stwierdzeniem : „Nie umiem”, „Nie potrafię”.

Może to oczywiście niekorzystnie rzutować na dalszy rozwój dziecka.

Ścisła współpraca rodziny, nauczycieli, logopedy, konsekwencja, wytrwałość i cierpliwość podczas terapii logopedycznej bardzo korzystnie wpływają na jej efektywność.

Ponadto, niezwykle ważne jest docenianie każdego, nawet maleńkiego sukcesu. Częste pochwały działają bardzo motywująco i zachęcająco do dalszych ćwiczeń. W myśl zasady, „sukces rodzi sukces” nawet drobne osiągnięcia powodują wewnętrzne podbudowanie się dziecka, ośmielenie i chęć do dalszego doskonalenia mowy i siebie.