PLAN LEKCJI ·   (0-91) 577-13-01 Polityka Prywatności
BIP

OKIEM PSYCHOLOGA

Słów kilka od Psychologa …

    „Wszystko wydaje się trochę mniejsze, kiedy zostaje głośno wypowiedziane”

            Doświadczenia ostatnich tygodni mogą przypominać zły sen. Rzeczywistość atakuje nas każdego dnia – przekaz medialny, wyludnione ulice, utrudnienia dotykające każdej sfery funkcjonowania. Odosobnienie, nuda, zakazy, ograniczenia, straszne wiadomości, niezrozumiałe obrazy, burza uczuć, nieustanne statystyki, medyczne terminy, trudne słowa, zmartwione twarze…. Nam, dorosłym, tak trudno jest pojąć to, co się wokół nas dzieje. Zastanówmy się jak obecną sytuacje mogą odbierać dzieci, te kilkuletnie i te starsze, nastoletnie? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, tak jak nie ma dwóch takich samych osób. Każde dziecko jest inne, ma swój styl rozumienia świata, swoją wrażliwość, swój sposób reagowania na stres. Dla niektórych na przykład obecna przerwa w chodzeniu do szkoły może być źródłem frustracji, buntu, jest niezrozumiałą decyzją, której trzeba się podporządkować. U innych dzieci przeważa radość, ulga, a nawet beztroskie korzystanie z chwil niezależności, odpoczynek od sztywnego rytmu dnia. Inaczej będą reagować młodzi ludzie, którzy zostali zmuszeni przez sytuację do uczenia się zdalnie, inaczej dzieci realizujące w domu prace plastyczne z rodzicami, inaczej sfrustrowani sportowcy zamknięci w czterech ścianach. Inaczej zareagują pasjonaci gier komputerowych, rysowania, a inaczej wielbiciele pływania, gier zespołowych, czy jazdy konnej.

            Pomimo tych różnic, każde dziecko i dorosły w jakimś stopniu odczuwa teraz lęk, nieprzyjemny stan niepokoju, zagrożenia, napięcia. My dorośli radzimy sobie z nim na różne sposoby, czasem dopuszczając go do świadomości, częściej wypierając, odreagowując w dostępny sposób. Czy możemy pomóc dzieciom? Tak i nie. Możemy ułatwić im odbieranie tego co się wokół nich dzieje, ale nie uchronimy ich przed rzeczywistością i odczuwaniem lęku, niepokoju. W jaki sposób możemy to robić?

                                    Obserwujmy nasze dzieci i siebie samych

            Przede wszystkim bądźmy świadomi swoich uczuć, zachowań. Najczęstsze postawy ludzi wobec sytuacji stresowej  to:

  • nadmierne zaabsorbowanie pandemią, aktywne wyszukiwanie informacji i głód wiedzy, która ma uchronić przed zagrożeniem,
  • wypieranie faktów, bagatelizowanie trudności, minimalizowani wpływu pandemii na nas samych, czy na nasze rodziny,
  • postawa pośrednia, czasem dopuszczająca lęk, czasem unikająca trudnego tematu

            Każdy z wymienionych stylów reagowania m swoje plusy i minusy, to który wybieramy zależy od doświadczeń życiowych i czynników osobowościowych. Pamiętajmy, że dzieci mogą przyjmować naszą postawę albo postawę odwrotną, co może prowadzić do trudności w zrozumieniu i uszanowaniu swoich uczuć. Osoba wypierająca nie czuje się gotowa na konfrontacje z faktami, nie potrzebuje ich. Z kolei osoba zaangażowana może doświadczyć przeciążenia emocjonalnego i poczucia bycia nierozumianą.

                                               Bądźmy gotowi do rozmowy

            Naszym sprzymierzeńcem zawsze jest gotowość do szczerej rozmowy. Takiej, w której dajemy sobie prawo nie być wszechwiedzącym dorosłym, tylko człowiekiem, który mówi prawdę. Na wiele pytań naszych pociech będziemy musieli odpowiedzieć nie wiem. Nie bójmy się tego, to prawda i szczerość budują zaufanie dzieci do nas. Przygotujmy sobie sprawdzone fakty, które chcemy przekazać, lepiej powiedzieć mniej i czekać na pytania, podążać za tokiem myślenia dziecka, odpowiadać na jego realne potrzeby, więcej słuchać i być. W rozmowie z dzieckiem najważniejsza jest…..rozmowa. Taka, w której dorosły jest w pełni obecny, nie rozproszony, zaangażowany, mało mówi, dużo słucha, nie zaprzecza uczuciom dziecka, pozwala mu wyrażać to co ono przeżywa i towarzyszy dziecku w tym przeżywaniu. Pamiętajmy, że unikanie rozmów, utrzymywanie tajemnicy nie pomaga dziecku. Nawet jeśli nie mówimy o problemach wprost, komunikujemy członkom rodziny przeżywane trudności pozawerbalnie – posępną miną, postawą ciała, wymownym spojrzeniem, czasem gwałtowniejszymi ruchami. Dzieci potrafią świetnie wyczuwać nastroje swoich opiekunów, a pozbawione rzeczowych, spokojnych informacji o ich źródle, będą szukać przyczyn w sobie albo wyobrażać sobie najróżniejsze czarne scenariusze. Spójność postawy, zachowania i słów wypowiadanych przez opiekuna do dziecka jest jednym z najcenniejszych narzędzi wychowawczych.

 

                                    Omówmy wspólnie sposoby radzenia sobie z lękiem

            Sprawdźmy czego nasze dzieci potrzebują, które sposoby odreagowywania strachu są dla nich naturalniejsze (płacz, ruch, twórczość, muzyka, gra, zabawa, śpiew, jedzenie, itp.). Możemy opowiedzieć o naszych sposobach radzenia sobie z lękiem, który przecież jest emocją uniwersalną, zdrowym alarmem organizmu sygnalizującym zagrożenie. Dopiero nadmiarowe myślenie o sytuacjach wywołujących niepokój jest problemem. By się przed tym chronić warto pamiętać, że lęk pojawia się w wyniku wyobrażenia sobie zagrożenia (strach zaś pojawia się w obliczu realnego zagrożenia, np. stając oko w oko z lwem). Panowanie nad lękiem polega zatem na kontrolowaniu wyobraźni, poprzez kontrolę myśli, blokowanie tych niepotrzebnych, zastępowanie ich innymi, budującymi (np. dobrymi wspomnieniami, skupieniem na tym co widzę tu i teraz, za oknem). Kiedy lęk jest pod taką kontrolą umysłu, przestaje być groźny.

                        Rozmawiając z dziećmi i nastolatkami pamiętajmy o ich potrzebach:

  • Zadbajmy o kontakt naszych pociech z rówieśnikami i bliskimi, za pomocą komunikatorów, czy telefonów mogą oni dbać o relacje społeczne, niezbędne młodym ludziom jak powietrze. Warto jednak monitorować czas spędzany przed komputerem, telefonem, np. metodą 1/1, 2/2 (taki sam czas korzystania z technologii, jak odpoczynku od niej, godzina z telefonem, godzina bez – dotyczy to tylko młodzieży, która uczy się zdalnie i technologię wykorzystuje nie tylko do celów towarzyskich).
  • Podkreślajmy czasowość obecnych ustaleń, które wynikają z wyjątkowej sytuacji, warto przypominać dzieciom, że nie tylko ograniczenia, ale i pewne przywileje skończą się wraz ze stanem pandemii.
  • Przekujmy to, co trudne w to, co uczące. Obecną sytuację można wykorzystać do nauki odpowiedzialności społecznej, troski o innych, działania dla wspólnego dobra.
  • Wykorzystajmy moment na BYCIE razem, świadomą obecność, zabawę, rozmowy, naukę, gotowanie, sprzątanie, oglądanie i wszystko inne, co tylko przyjdzie nam i dzieciom do głowy. Dajemy teraz dzieciom najprawdziwszą lekcję radzenia sobie nie tylko z lękiem, ale i ze stresem, przeciwnościami losu. Przetrwamy ten czas i wyjdziemy z niego bogatsi w doświadczenia, RAZEM.

                                                                                                                      Psycholog

                                                                                                          Aleksandra Misiula – Kęsek

Zapraszam do kontaktu drogą emailową, pod specjalnie utworzonym adresem: psychologsp5stargard@gmail.com